Ze względu na niestabilną sytuację w regionie ukraiński rynek sztuki nigdy nie miał okazji rozwinąć się w pełni. Jak podaje portal "Rynek i sztuka" jego współczesne początki datowane są na rok 1991, czyli moment uzyskania przez Ukrainę niepodległości.

Reklama

Od tamtego czasu wzrosła liczba galerii, a głównym ośrodkiem kulturalnym lokalnego rynku stał się Kijów. W 1994 roku po raz pierwszy zorganizowano targi sztuki Kyiv Art Fair, w których udział wzięło 30 galerii, a w kolejnych latach intensywnie rozwijała się też sprzedaż aukcyjna.

Ukraiński rynek sztuki - kryzys goni kryzys

Kryzys finansowy z lat 2007-2009 oraz rosyjska aneksja Krymu w 2014 r. przyczyniły się jednak do nagłego spadku zainteresowania sztuką w Ukrainie i skutecznie powstrzymały jej dalszy rozwój oraz inwestycje. Wiele domów aukcyjnych było z kolei zmuszonych zakończyć swoją działalność. Rosyjska inwazja w lutym tego roku dodatkowo skomplikowała sytuację.

–  Ukraiński rynek sztuki jeszcze przed wojną był niedoszacowany. Pod względem rozwoju przypominał nasz rodzimy rynek z lat 90. Sytuacja uległa jednak diametralnej zmianie – tłumaczy Roman Kaczkowski, ekspert rynku sztuki.

– Rynek sztuki, a także wszystkie podmioty na nim działające – galerie, handlarze, kolekcjonerzy - muszą dostosować się do nowej, trudnej rzeczywistości. W obliczu wojny niemal do zera maleje zainteresowanie sztuką, a co za tym idzie również liczba transakcji i aukcji. Ratunkiem dla wielu artystów staje się rynek zagraniczny - dodaje Kaczkowski.

Ukraińska sztuka w obliczu wojny

Obecnie wiele prestiżowych targów sztuki zaczęło na szerszą skalę udostępniać platformę galeriom, które nie mogą prowadzić regularnej sprzedaży na terenie Ukrainy.

Przykładowo na tegorocznym Art Basel w Bazylei po raz pierwszy pojawiły się stoiska The Naked Room oraz Voloshyn Gallery, które z tę możliwość nie musiały uiszczać żadnej opłaty.

Cały świat sztuki zaangażował się też w pomoc Ukrainie, a zebrane w ten sposób środki trafiały do organizacji humanitarnych. Prace ukraińskich artystów pojawiały się na liczne aukcjach charytatywnych zarówno w Polsce (DESA Unicum, Polswiss Art), jak i za granicą (Sotheby’s).

Autorką jednej z najszerzej komentowanych inicjatyw była natomiast Marina Abramović, która wystawiła na aukcję możliwość odtworzenia jednego z jej najbardziej rozpoznawalnych performance'ów „The Artist is in Present”.

Możemy zaobserwować nagły wzrost zainteresowania sztuką ukraińską. Tamtejsi artyści doczekali się wielkiej reprezentacji nie tylko na zagranicznych aukcjach, ale przede wszystkim na targach sztuki - mówi Roman Kaczkowski.

– To spora szansa dla galerii, które zmuszone są do wypracowania nowego modelu biznesowego, nastawionego przede wszystkim na zagranicznych kolekcjonerów. Podsumowując - zwiększy się nie tylko wartość, ale i widoczność ukraińskiej sztuki na arenie międzynarodowej – podsumowuje ekspert.