OpenSea, jedna z największych i najpopularniejszych platform do handlu NFT ogłosiła, że jej aktualna wycena rynkowa wynosi 13,3 mld dolarów. Według twórców firmy wartość transakcji przeprowadzonych za pośrednictwem OpenSea w 2021 r. wzrosła 600-krotnie w stosunku do poprzedniego roku.

Reklama

Tak olbrzymi rozrost firmy był możliwy dzięki popularności, jaką w ostatnim czasie cieszą się cyfrowe dzieła sztuki, dobra etc. sprzedawane w formie niewymienialnych tokenów zapisanych w architekturze blockchain. Za pośrednictwem platformy sprzedawano choćby dzieła z serii Bored Ape Yacht Club, których łączna wartość transakcji przekroczyła miliard dolarów. Z kolei wartość wszystkich dokonanych transakcji NFT w ubiegłym roku szacowana jest na 40 mld dolarów.

OpenSea – najpopularniejsza platforma do handlu NFT

Firma OpenSea została otwarta w 2017 r. przez Devina Finzera i Aleksa Atallaha i bardzo szybko stała się jedną z wiodących platform do handlu niewymienialnymi tokenami. Jednak jej popularność zdaje się, że zaskoczyła nawet samych twórców, którzy aktualnie doświadczają dość poważnych kłopotów wynikających z nagłego rozrostu firmy. Ze względu na liczbę transakcji platforma niejednokrotnie zawiesza się, a wsparcie klientów jest niewystarczające. Doszło także do przypadku kradzieży cyfrowych aktywów jednego z inwestorów.

Finzer w oświadczeniu wydanym po otrzymaniu inwestycyjnego zastrzyku napisał, że aktualnie przez OpenSea stoją cztery najważniejsze cele: „Przyspieszyć rozwój produktu, znacząco poprawić jakość obsługi klienta, zainwestować więcej środków w NFT oraz powiększyć zespół”. Firma zamierza także obniżyć bariery wejścia do świata niewymienialnych tokenów dla jak największej liczby osób w ciągu obecnego roku.

 

NFT – nieregulowana inwestycja

Tymczasem krytycy i zwolennicy regulacji samych NFT alarmują, że masowi konsumenci mogą wcale nie skorzystać w tak dużym stopniu z dobrodziejstw tej technologii. Według badań przeprowadzonych przez Chainalysys na niewymienialnych tokenach w głównej mierze zarabiają jedynie profesjonalni inwestorzy. Analitycy obawiają się też, że NFT powoli stają się bańką, która jest pompowana przez samych posiadaczy cyfrowych dóbr w celu sztucznego zwiększenia popytu.

W tym kontekście krytycy wskazują, że zarówno wycena samych NFT, jak i platform takich jak OpenSea jest zawyżona i świadczy jedynie o tym, że inwestorom brakuje miejsc, w których mogliby ulokować swoje środki. – Nawet bogaci kupują losy na loterii – stwierdził David Gerard, analityk kryptowalut i architektury blockchain.  

Krytycy NFT zwracają też uwagę na jej aspekt środowiskowy, jako że technologia wykorzystuje architekturę blockchain, której utrzymanie wymaga olbrzymich ilości energii do zasilania tysięcy komputerów na świecie działających bez przerw.