Powrót Adele był jednym z najgłośniejszych wydarzeń roku. Piosenkarka nigdy wcześniej nie współpracowała z mediami tak mocno, jak podczas promocji nowego albumu „30” - została twarzą wielu okładek i udzieliła kilkudziesięciu wywiadów - ale najlepsze dopiero miało się wydarzyć. Właśnie dziś, 19 listopada, długo wyczekiwana płyta Adele trafiła w ręce surowych krytyków. Czy sześcioletnia przerwa mogła wybić artystkę z rytmu?

Reklama

Adele nowa płyta

Krytycy są jednogłośni – „30” to najmocniejszy album w całej dyskografii Adele. Opinie mówią o dziele katharsis, terapeutycznej muzyce i nutach ukojenia. Independent nazwał piosenkarkę „patronką złamanych serc”, przyznając jej notę 80/100. Podobnego zdania jest także brytyjski The Telegraph, Consequence, Rolling Stone oraz Metacritic, który zbiera opinie krytyków z całego świata. Nieco niższa nota pojawiła się u NME. Ocenę tłumaczą zbyt „bezpiecznymi” tekstami.

Dobry start, który zapewniła płycie piosenka „Easy On Me”, zapowiadała powstanie bardzo osobistego i intymnego albumu. Czy reszta utworów także łapie za serce? Opinie krytyków nie pozostawiają złudzeń:

- Piosenki Adele przedstawiają ją samą jako cel i niedokończony projekt samodoskonalenia. Podstawową melodią albumu jest gospel połączony z głosem artystki przy akordach pianina. Utwory przypominają hymn, szukający wiary nie w nadludzką moc, ale w samego siebie – czytamy w New York Times.

- Wyprodukowanie albumu, który wyróżnia się na tle dotychczasowych, a jednoczenie nie jest na tyle inny, żeby odstraszać, to nie lada wyczyn – szczególnie w takich okolicznościach. Biorąc pod uwagę wyniki sprzedaży, nie można winić Adele, że zdecydowała się na niezmienną formułę, która sprawdza się od lat– pisze The Guardian.

- Po ponad dziesięciu latach ogromnej sławy, piosenki Adele stały się synonimem złamanego serca, jak lody i komedie romantyczne. Ale, jak mądrze pokazuje nowy album, nigdy nie jest za późno na to, żeby zmienić sytuację i dla odmiany zakochać się w samym sobie – zauważa NPR.

Dlaczego Adele zdecydowała się na wydanie albumu, opowiadające o jej przemianie i miłości do samej siebie?

 

Adele w wywiadzie dla Oprah Winfrey

14 listopada Adele pojawiła się w specjalnym programie „One Night Only” transmitowanym na antenie CBS. Obejmował on koncert na żywo oraz wywiad ze słynną Oprah Winfrey, przed którą nic się nie ukryje. 33-letnia piosenkarka nie trzymała języka za zębami. Poruszyła w rozmowie wiele bardzo istotnych tematów, dotyczących miłości, rozwodu, utraty wagi oraz bycia matką.

- Byłam podekscytowana spotkaniem z Adele i cieszę się, że jest tak prawdziwa, przyziemna i ciepła, jak wierzymy, że jest – napisała na swoim Instagramie Oprah Winfrey.

Adele o rozwodzie

Adele otworzyła program hitem z 2016 roku, „Hello”. Powrót artystki na scenę po sześcioletniej przerwie wzbudziło mnóstwo emocji, które później przełożyły się na szczerość rozmowy. Adele wyznała, że czuje się zawstydzona swoim rozwodem.

- Przez całe życie miałam obsesję na punkcie wielopokoleniowej rodziny, ponieważ sama z niej nie pochodziłam. Powinno być tak, jak oglądamy w filmach i czytamy w książkach, dlatego już dawno obiecałam sobie, że gdy będę miała dzieci, będziemy zawsze razem. Będziemy tą zjednoczoną rodziną. I próbowałam naprawdę długo - powiedziała Adel.

Czy to rozpad rodziny stał się inspiracją do napisania tak emocjonalnych i intymnych tekstów piosenek? Według piosenkarki muzyka przychodzi do niej znienacka i sama nie potrafi wytłumaczyć, dlaczego uczucia są w niej tak głębokie, mocne i uniwersalne.

 

- Wyciągam te słowa z jakiegoś miejsca w swojej głowie i nie wiem, jak to jest, że mam do nich dostęp. To dziwne, bo wydaje mi się, że w normalnym życiu moje uczucia nie są aż tak głębokie. (…) Muzyka pomaga mi w wielu sytuacjach i chciałabym, żeby każdy mój fan także mógł poczuć ukojenie. Chcę mu przypomnieć, że nie jest w tym sam. Były takie momenty, w których stwierdzałam, że coś w moim tekście jest zbyt prywatne, ale nic nie jest tak przerażające, jak droga, którą przeszłam przez ostatnie trzy lata. Już się nie boję – wyznała Adele.