Po 83 latach łukaszowcy wracają do Polski. To wielka satysfakcja, a przede wszystkim wielkie dobro dla polskiej kultury – stwierdził wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński podczas konferencji prasowej inaugurującej wystawę „Łukaszowcy. Wielki powrót”.

Reklama

Wystawa została przygotowana przez Muzeum Historii Polski we współpracy z Muzeum Narodowym w Warszawie i można ją podziwiać od 29 września do 23 października w gmachu Muzeum Narodowego.

„Łukaszowcy. Wielki powrót” – najważniejsze momenty historii Polski

Kolekcja łukaszowskich składa się z siedmiu dzieł stworzonych na zamówienie polskiego rządu w 1938 r. przez grupę malarzy z tzw. „Bractwa św. Łukasza”. Prace przedstawiają najważniejsze momenty historii polskiej, które zostały wyselekcjonowane pod okiem wybitnego historyka prof. Oskara Haleckiego.

Obrazy ukazują najbardziej chwalebne momenty w dziejach polskiej państwowości: począwszy od spotkania Bolesława Chrobrego i cesarza Ottona III u grobu św. Wojciecha (1000 r.), przez przyjęcie Unii Lubelskiej (1569 r.), Bitwę pod Wiedniem (1683 r.), skończywszy na uchwaleniu Konstytucji 3 maja (1791 r.).

– To całe zamówienie było przeznaczone do wyposażenia polskiego pawilonu na Wystawie Światowej w Nowym Jorku, która została otwarta w 1939 r. Niestety, wojna spowodowała, że te obrazy nigdy nie powróciły do Polski. Znalazły się w Syracuse, w Le Moyne College – mówił wicepremier Gliński.

Przez kolejne 83 lata Polska nie mogła odzyskać tych obrazów, ale udało się to teraz m.in. dzięki zaangażowaniu amerykańskiej Polonii oraz pracy licznych instytucji w naszym kraju.

– Obrazy zostały specjalną umową prawną przekazane Polsce i Muzeum Historii Polski. Ponieważ jednak siedziba Muzeum Historii Polski jest w tej chwili budowana – pokazujemy je na razie w Muzeum Narodowym w Warszawie – dodał Gliński.

W przyszłości prezentacja prac łukaszowców planowana jest także w innych miastach m.in. w Kazimierzu Dolnym, skąd oryginalnie wywodzi się ta grupa malarska.

– To jest niezwykłe wydarzenie. Łukaszowcy zrobili kolejną rzecz w naszej świadomości narodowej, budowania obrazów, które są tak bardzo ważne. To, co zrobił Jan Matejko, zostaje w naszych głowach na zawsze, tak też jest z tym, co zrobili łukaszowcy – podsumował dyrektor Muzeum Narodowego w Warszawie Łukasz Gaweł.