„Last Christmas”: Kim była tajemnicza dziewczyna z teledysku Wham!?

Gdy w radiu rozbrzmiewa „Last Christmas”, wszyscy wiemy, że nadchodzą Święta. Ta piosenka zapisała się na kartach historii jako jedna z najbardziej sentymentalnych piosenek świątecznych. Trzeba przyznać, że grupa Wham! z Georgem Michaelem na czele zadbała o klimat w każdym calu, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę zimowy teledysk, w którym główną rolę odgrywa dziewczyna w czerwonej kurtce. To ona łamie serce Georgowi Michaelowi.

Reklama

W kultową rolę wcieliła się Kathy Hill, która – jak sama twierdzi – znalazła się w teledysku zupełnie przypadkowo. „Last Christmas” był jedyną piosenką, w jakiej kiedykolwiek wystąpiła.

- Historia jest banalna. Usłyszałam, że zespół Wham! poszukuje modelki do teledysku. Pomyślałam: "Wow! Weekend w górach ze znanym zespołem. Czemu nie?”. Poszłam na casting, nie denerwowałam się, uznałam, że to będzie dobra przygoda. Szczerze mówiąc, dzień wcześniej byłam na jakiejś imprezie i wypiłam trochę alkoholu. Myślałam, że mnie nie wybiorą, a jednak się udało - wyznaje Kathy Hill w wywiadzie dla SO Magazyn.

Zdaniem modelki praca nad teledyskiem w szwajcarskim kurorcie była niesamowitą przygodą, a całość była realizowana bardzo spontanicznie. Mimo że na planie wszyscy byli sobie zupełnie obcy, w mig stali się jedną wielką rodziną. Jednak nikt nie stał się tak bliski Kate Hill, jak George Michael, którego do dziś wspomina jako człowieka pasji, ale z dużym poczuciem humoru.

- George był zabawnym człowiekiem i była w nim pasja. Jak się spotyka takich ludzi, to zawiązuje się więź. Uwielbiałam jego żarty – najlepsze, niewymuszone. Często też zmieniał mu się nastrój. Raz uśmiechał się, a za chwilę był bardzo poważny. Kiedy kręciliśmy scenę, gdzie idziemy razem po zaspach, to ja naprawdę pękam ze śmiechu, bo George włożył nieodpowiednie buty i ciągle się przewracał – mówi Kathy Hill.

Modelka po latach wyznaje, że ma trudność z oglądaniem „Last Christmas”. Głównie dlatego, że nie ma już z nami George’a Michaela.

Kathy Hill przyznaje, że dziś, gdy wraca wspomnieniami do czasów kręcenia teledysku „Last Christmas”, nie rozumie, dlaczego piosenka została uznana za świąteczną. Opowieść o nieszczęśliwej miłości stała się ponadczasowym hitem, ale nie ze względu na przekaz, który niesie.

- Przez pewien czas zastanawiałam się dlaczego "Last Christmas" uznawana jest za piosenkę świąteczną, a nie miłosną i to w wielu krajach! - mówi z przymrużeniem oka Kate Hill.

Jak dziś wygląda ukochana Georga Michaela z „Last Christmas”?

Choć od premiery teledysku „Last Christmas” minęło 37 lat, Kate Hill wciąż wygląda pięknie. Zmieniła co prawda kolor włosów, a czas odcisnął ślad na jej twarzy, ale jest w niej ta iskra, którą dostrzegły miliony osób, oglądając teledysk Wham!.

- Zmieniłam się, ale dojrzałam – przyznaje Kathy Hill.