Dlaczego Julia Roberts przestała grać w komediach romantycznych? 

 - Gdybym przeczytała scenariusz na poziomie „Notting Hill” lub czułabym, że to będzie jak szalona zabawa na ślubie mojego najlepszego przyjaciela, zrobiłabym to – mówiła Julia Roberts w jednym z ostatnich wywiadów, tłumacząc dlaczego przestała grać w komediach romantycznych.

Reklama

Gwiazda Hollywood przez ostatnie 20 lat unikała grania w typowych filmach o miłości, chcąc wydostać się z szuflady z napisem „komedia romantyczna”. Jednak dla scenariusza Ol Parkera, i… George’a Clooneya, Julia Roberts postanowiła zrobić wyjątek.

 

Julia Roberts i George Clooney w nowej komedii romantycznej "Ticket to Paradise" 

Świat obiegła właśnie informacja, że Julia Roberts i George Clooney zagrają razem w filmie „Ticket to Paradise” w reżyserii wspomnianego Ol Parkera. Reżyser i scenarzysta ma na swoim koncie scenariusz do familijnego filmu „Chłopiec zwany Gwiazdką” czy reżyserię „Mamma Mia! Here We Go Again”. Teraz pracuje nad filmem „Ticket to Paradise”, którego premiera planowana jest na jesień 2022 roku.


- Pomyślałam, że ten film zadziała tylko wtedy, gdy zagram z Georgem Clooneyem, a George Clooney czuł, że to zadziała tylko ze mną – mówi Julia Roberts, zapowiadając swój wielki powrót do komedii romantycznej. – Oboje byliśmy w stanie to zrobić – dodała.

Sceny do filmu „Ticket to Paradise” były kręcone w Australii, a na ekranie zobaczymy również Lucasa Bravo, którego możecie kojarzyć z serialu „Emily w Paryżu” na Netflixie.

 

Julia Roberts powraca do komedii romantycznych 

- Jestem zaskoczona, jak czas szybko pędzie – komentuje Julia Roberts, odpowiadając na pytanie, dlaczego tak długo nie oglądaliśmy jej w komediach romantycznych.

Aktorka przyznaje, że przez ostatnie lata skupiała się głównie na wychowywaniu trójki dzieci, ale teraz zamierza wrócić do kina ze zdwojoną siłą.

- Z wiekiem mam większe poczucie odpowiedzialności i chcę pokazywać moim dzieciom, jak bardzo jestem kreatywna, jak się rozwijam. Ma to dla mnie ogromne znaczenie – dodaje gwiazda. – Uwielbiam śmiać się i być zabawną – podsumowała aktorka.

To ostatnie zdanie sugeruje, że udział w filmie „Ticket to Paradise” nie będzie tylko epizodem w karierze Julii Roberts. Daje nadzieję, że w przyszłości Julię Roberts będziemy mogli oglądać w kolejnych komediach romantycznych. My zdecydowanie jesteśmy na TAK!