Panorama Warszawy z niebiesko-złotym niebem w kolorach flagi Ukrainy oraz czerwone pole maków na tle białych chmur układające się w polską flagę, a na linii horyzontu niewielki dom z niebieskim dachem i żółtą elewacją – te dwie proste grafiki metaforycznie przedstawiające zaangażowanie Polaków w pomoc Ukraińcom od kilku dni robią furorę w sieci. Obie łącznie zgromadziły ponad 50 tys. polubień na Instagramie i Facebooku, a tę drugą na swoim profilu udostępnił nawet premier Mateusz Morawiecki.

Reklama

– Historycznym wydarzeniom zawsze towarzyszy sztuka, która je dokumentuje. Polecam bardzo piękną pracę pana Aleksandra Małachowskiego (Hashtagalek), który wspaniale oddał to, co dzieje się teraz między Polakami i uciekającymi przed wojną Ukraińcami – napisał na Facebooku premier.

Prace polskiego fotografa niosą pomoc Ukrainie

Autorem obydwu grafik jest fotograf architektury Alek Małachowski, znany w sieci jako Hashtagalek. Obie prace opublikował w ramach swojego wsparcia mieszkańców Ukrainy dotkniętych wojną.

„W ostatnim czasie każdego dnia jest niebiesko-żółte niebo. Takie mam wrażenie. I choć na początku cała sytuacja niewytłumaczalnej i bestialskiej napaści Rosji na Ukrainę mnie osobiście przytłoczyła to ilość charytatywnych inicjatyw w Polsce, zarówno tych oficjalnych jak i oddolnych, dodały mi skrzydeł” – napisał Małachowski na swoim Instagramie.

Pierwszą grafikę Hashtagalek opublikował 6 marca, kolejną – niesiony niezwykłą postawą Polaków pomagających Ukraińcom – tydzień później, 13 marca.

„Dorzucam kolejną pracę do mojej zbiórki na rzecz Polskiej Akcji Humanitarnej. […] Tym razem jednak chciałem w sposób symboliczny podkreślić jeszcze bardziej działania polskich obywateli” – napisał Małachowski.

Obie grafiki są elementem zbiórki zorganizowanej przez Alka, która ma wesprzeć finansowo uchodźców uciekających z Ukrainy. Jak dotąd w ramach akcji udało się zebrać 24 tys. złotych, wszystkie te środki zostaną przekazane na konto Polskiej Akcji Humanitarnej.

– Takich domów [jak na drugiej grafice – red.] jest aktualnie tysiące. Jesteście wielcy. Nieustannie wierzę, że będzie dobrze! – podsumował Alek.