Ethan Hawke kończy karierę 

Ethan Hawke jest wielką gwiazdą Hollywood już od lat osiemdziesiątych, kiedy to wcielił się w rolę Todda Andersona w kultowym „Stowarzyszeniu Umarłych Poetów”. Od tej pory było już tylko lepiej. Genialne kontrakty, największe produkcje, wielka sława – trudno wyobrazić sobie świat kina bez jego wkładu. Mimo to, aktor twierdzi, że jego kariera powoli dobiega końca.

Reklama

- Czuję, że rola Johna Browna w „Ptaku Dobrego Boga” była początkiem finału mojej kariery, początkiem ostatniego aktu. Kiedy przyglądam się filmom, w których grałem, czuję pokusę wyrzucenia przynajmniej paru z nich, bo wiem, że zostało mi niewiele czasu; wiem, że w niewielu produkcjach zdołam jeszcze wystąpić. Świadomość upływu czasu jest dziś większa niż kiedykolwiek wcześniej – powiedział Ethan Hawke w wywiadzie dla IndieWire.

Ethan Hawke podkreśla także, że już od jakiegoś czasu stara się godzić karierę z życiem prywatnym, ale nie zawsze finał okazuje się taki, jak to sobie wyobrażał. Wielość ról, w które wcielił się w ciągu ostatnich kilku lat, pozwoliła mu na zdobycie ogromnego doświadczenia. Dziś wie już o aktorstwie właściwie wszystko.

- Kiedy byłem młody, myślałem: „Teraz zrobię to, później tamto, a następnie spróbuję tego - to będzie dobre doświadczenie zawodowe”. Myślałem wtedy, że mam tak dużo czasu, że zdążę tyle zrobić. Teraz moje myślenie się zmieniło. Mam w głowie jedynie: „Ten film nie nauczy mnie niczego, tamten też nie, więc wybiorę coś, co pozwoli mi spędzić choć trzy miesiące tylko z rodziną” – dodaje Ethan Hawke.

Ethan Hawke robi miejsce kolejnym pokoleniom aktorów? 

Aktor nie ukrywa także, że jest niesamowicie dumny z sukcesu swojej córki – Mayi Hawke – która dziś jest wielką gwiazdą serialu „Stranger Things”.

- Czuję się dziwnie związany z tym serialem, ponieważ cały pierwszy odcinek odbywa się w czasie, kiedy przypadały moje 13. urodziny w 1983 roku. Zrobiłem wtedy „Explorers” i wszedłem do wielkiego wszechświata. Ponadto uważam, że moja Maya wykonuje tam świetną robotę, a sam serial jest mega zabawny – wyznaje Ethan Hawke.

Czy sławny aktor w ten sposób chce zrobić miejsce dla nowego pokolenia aktorów? Niewykluczone. Niemniej jednak będzie nam cię brakować, Ethan!