Drugi sezon Bridgertonów bije rekordy popularności

Sukces pierwszego sezonu „Bridgertonów” okazał się niczym w porównaniu do jego kontynuacji. Kolejna część serialu Chrisa Van Dursena w ciągu trzech dni wyprzedziła wszystkie produkcje na liście topowych propozycji Netflixa. I nie ma się czemu dziwić, bo Pani Wistledown przygotowała dla fanów wiele niespodzianek…

Reklama

Drugi sezon „Bridgertonów” pojawił się na Netflixie 25 marca 2022. Była to produkcja - delikatnie mówiąc – wyczekiwana, o czym mogliśmy się przekonać poprzez liczne zapytania i nowe teorie na temat fabuły, wyciągane przez wiernych fanów serialu.

Co więcej, w ciągu trzech dni od premiery „Bridgertonowie 2” osiągnęli 197 milionów godzin oglądalności w 92. krajach, co stanowi jeden z najwyższych wyników w historii platformy!

I jak się okazuje, produkcja nie pozostawiła tego sukcesu bez odpowiedzi. Właśnie trwają prace nad spin-offem serialu.

 

Bridgertonowie – spin-off serialu

Dworskie intrygi, zakazane romanse i głębokie spojrzenia – produkcje kostiumowe przeżywają właśnie swój wielki renesans. Być może to właśnie dlatego twórcy „Bridgertonów” postanowili spełnić pragnienia widzów, ogłaszając pracę nad spin-offem serialu.

Nowa historia tym razem skupi się na przeszłości, a konkretniej na tym, jak wyglądała droga do tronu młodej Charlotty. Podobno zostanie poruszony także wątek miłosny, którego głównym bohaterem stanie się król Jerzy III.

- Charlotte będzie zaręczona wbrew jej woli z tajemniczym królem Anglii. Przestraszona przybywa do Londynu tylko po to, by zdać sobie sprawę, że nie jest kimś, kogo oczekiwali zobaczyć członkowie rodziny królewskiej – wyjaśnia Netflix.

Kogo zobaczymy w nowej produkcji? Z pewnością nie zabraknie Goldy Rosheuvel, która ponownie wcieli się w rolę królowej Charlotty, Adjoi Andoh, czyli Agathy Danburry oraz Ruth Gemmell, serialowej Violet Bridgerton. Uzupełnieniem historii będą postacie drugoplanowe, które zagrają: Michelle Fairley, Arsema Thomas, India Amarteifio oraz Sam Clemmett.

Musimy przyznać, że propozycja Netflixa brzmi bardzo przekonująco i naprawdę – nie możemy się już doczekać! A co wy myślicie o tym pomyśle?