Sir Patrick Stewart w "Doctor Strange w multiwersum obłędu"

Sir Patrick Stewart wcielał się w rolę profesora Charlesa Xaviera w kinowym uniwersum X-Men przez 17 lat z rzędu. Po raz ostatni widzowie mieli okazję zobaczyć go na ekranie w tej roli w filmie "Logan" z 2017 r., kiedy to jego postać ostatecznie zginęła.

Reklama

Wówczas panowało więc powszechne – i słuszne – przekonanie, że Stewart nigdy więcej nie zagra prof. Xaviera, tym bardziej że w 2019 r. Disney wykupił wytwórnię 20th Century Fox, do której należały prawa do X-Menów, i zapowiedział całkowite odświeżenie serii.

Disney po raz kolejny postanowił jednak zaskoczyć fanów Marvel Cinematic Universe (MCU) i dzięki wprowadzeniu idei tzw. multiwersum możliwe było przywrócenie na ekran postaci Charlesa Xaviera granej przez sir Patricka Stewarta. I jak w rozmowie z "Variety" zaznaczył sam 81-letni aktor, jego pojawienie się w filmie "Doctor Strange w multiwersum obłędu" może nie być ostatnim w MCU.

Sir Patrick Stewart o powrocie do roli Charlesa Xaviera

Cóż, to było półtora dnia pracy. Byłem w zupełnie innym środowisku niż w przypadku któregokolwiek z filmów z serii X-Men. I byłem za to wdzięczny, ponieważ mogłem odświeżyć w swojej pamięci to, kim był [Xavier] i jakie były jego relacje z innymi postaciami – powiedział Stewart.

– Na początku nie byłem pewny, czy to było właściwe. Biorąc pod uwagę, że "Logan" był tak mocnym filmem i widzieliśmy, jak [Xavier] umiera w ramionach Hugh Jackmana (aktor wcielał się w rolę tytułowego Logana – red.). Dlatego jestem bardzo szczęśliwy i bardzo dumny, że mogłem być częścią Doctora Strange’a 2 – dodał aktor.

Sir Patrick Stewart wspomniał też o swoich przygotowaniach do roli, które wymagały od niego nadrobienia lektury starych komiksów z serii X-Men, ponieważ – jak zwraca uwagę aktor – to właśnie na tej wersji prof. Xaviera w dużej mierze opiera się postać, którą widzowie ujrzą w nowej odsłonie Dra Strange’a.

– Cóż, wymagało to ode mnie trochę czytania i przeglądania komiksów. Nigdy nie byłem fanem komiksu, a jako dziecko zamiast nich czytałem książki. Nie byłem zaznajomiony [z tą wersją postaci] i w rzeczywistości […] musiałem ciężko pracować, by połączyć wszystko ze sobą – kontynuował Stewart.

Aktor opowiedział też pokrótce o swoim doświadczeniu z pracą z nowym wózkiem inwalidzkim, na którym porusza się prof. Xavier.

– Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem potwora, którym będę jeździł, byłem przerażony. Ale ostatecznie było w porządku. Działał bardzo dobrze. […] To był zupełnie inny świat niż ten z filmów o X-Men z odniesieniami tu i ówdzie. Ale byłem bardzo, bardzo szczęśliwy.

Na koniec Stewart zapytany o to, czy pojawi się jeszcze w MCU odpowiedział:

– Charles Xavier? Tak. Może być. Cała seria komiksów X-Men jest tak wielka, tak rozległa, że ​​może być okazja, w której wróci. Zobaczymy.

W filmie „Doctor Strange w multiwersum obłędu” grany przez Benedicta Cumberbatcha Dr Strange spotyka na swojej drodze grupę Illuminati ze świata równoległego – Ziemi 838. Jednym z członków napotkanej grupy jest właśnie profesor Charles Xavier.