Damien Hirst i kropkowe obrazy NFT 

Damien Hirst przez lata stworzył 10 tys. unikatowych „kropkowanych obrazów”, które przetworzono również na wersję NFT. Każdy z nabywców (obecnych lub wcześniejszych) miał możliwość zakupu realnego obrazu lub wymiany dotychczasowego dzieła na wersję tokenową, numerowaną od 1 do 10 tys. Wersję NFT sprzedawano za 2 tys. dolarów.

Reklama

Niedawno Damien Hirst informował kupujących, że jeśli zdecydują się na token obrazu, ich decyzja będzie nieodwracalna.

- Kolekcjoner nie może zatrzymać obu wersji. Ta wymiana jest procesem jednokierunkowym, więc wybieraj ostrożnie – mówiono nabywcom podczas sprzedaży.

Mimo to, jak podawała Heni – firma technologiczna działająca na rynku sztuki – 24 godziny przed zakończeniem akcji na wymianę NFT na realne dzieło zdecydowało się 4180 osób. Natomiast 5820 kolekcjonerów zdecydowało się zachować swoje NFT. 

Dzieła Damiena Hirsta / Getty Images Dzieła Damiena Hirsta / Getty Images

Damien Hirst spali tysiące swoich obrazów 

Damien Hirst poinformował właśnie, że wersja alternatywna dzieła zostanie bezpowrotnie zniszczona. Akcja niszczenia obrazów nazwana „Walutowym Projektem” rozpocznie się 9 września 2022 roku. Obrazy brytyjskiego artysty będą płonąć w jego londyńskiej galerii codziennie, aż do ostatniego obrazu.

„Walutowy Projekt” Damiena Hirsta to – jak twierdzi jego twórca – jest globalną instalacją, ukazującą wpływ NFT na rynek sztuki. To również projekt, który w dość okrutny sposób pokazuje, jak łatwo sztukę zamienić na walutę. 

Sam kropkowy cykl wzbudzał od lat wiele kontrowersji. Sam artysta przyznawał, że przy tworzeniu paneli korzystał z pomocy asystentów, ale „każda z kropek ma w sobie cząstkę jego oka, dłoni i serca”.

Warto również dodać, że Damien Hirst to obecnie najbogatszy brytyjski artysta z majątkiem przekraczającym 315 mln funtów.