Jeszcze w połowie marca grupa Anonymous za pośrednictwem jednego z kont na Twitterze zapowiadała „olbrzymi wyciek danych, który zmiecie Rosję”. Teraz wygląda na to, że kolektyw rzeczywiście przystąpił do realizacji tej obietnicy. Na tym samym koncie na Twitterze w ostatnich dniach pojawił się nowy wpis, w którym możemy przeczytać:

Reklama

Stworzyliśmy nową witrynę, w której będą udostępniane nasze nadchodzące wycieki i przyszłe anonimowe wycieki. By uczcić nową stronę i skrócić wasze oczekiwanie, zhakowaliśmy również e-maile Rostproekt - napisano.

Anonymous udostępniają kolejne dane

Rostproekt to jedna z największych rosyjskich firm budowlanych z siedzibą w Krasnodarze. Na nowej stronie grupy pojawił się odnośnik, za pośrednictwem którego można pobrać łącznie 2,4 GB maili skradzionych z serwerów spółki. Jak informuje serwis „International Business Times” należy jednak ostrożnie pobierać dane, ponieważ „w witrynie może pojawić się złośliwe oprogramowanie wysłane przez agentów FSB (Federalną Służbę Bezpieczeństwa – red.)”.

Poza mailami Rostproektu na nowej stronie Anonymous znajdują się także dane wykradzione z głównego urzędu cenzorskiego Roskomnadzor, giganta naftowego Transneft, Rosatomu, banku centralnego Rosji oraz MashOil – spółki naftowej powiązanej z Gazpromem. Według „International Business Times” kolektyw planuje też w ciągu najbliższych 2 tygodni opublikować kolejną „olbrzymią” porcję danych – łącznie ponad 1,2 terabajta.

Utworzenie osobnej strony internetowej przez Anonymous jest natomiast odpowiedzią na blokady kolejnych kont kolektywu na Twitterze, które za pośrednictwem platformy publikowały skradzione dane. Konta te były blokowane najprawdopodobniej ze względu na naruszenia polityki prywatności giganta społecznościowego, choć niektórzy komentujący dopatrywali się w tym ingerencji rosyjskiej.

Aktywiści zamierzają ponadto komunikować się ze światem za pośrednictwem serwisu YouTube, który jako jeden z niewielu nie został zablokowany w Rosji.

SPODOBAŁ CI SIĘ WELL.PL? OBSERWUJ NAS NA INSTAGRAMIE: